piątek, 31 sierpnia 2012

Wczorajsza noc u Dusi bardzo udana.
Nie mogę się doczekać świetnego zakończenia wakacji w postaci koncertów, które w tym momencie są mi najbardziej potrzebne.

Nigdy nie czułam się niczyją własnością i też nigdy nią nie będę.
Nie widzę żadnego problemu w robieniu czegoś innego niż zwykle.

Chore rozmowy z rodzicami na temat : "co mogę a czego nie mogę" w pewien sposób mnie dołują.
Jak zwykle wnioskuję, że z ich perspektywy moje marzenia nie zostaną spełnione do osiemnastki, ja natomiast jestem dobrej myśli i prędzej czy później dostanę to czego chciałam.







HA zrobiłam to :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz