Ostatnio niby się poluzowało, jednak teraz, kiedy obowiązki wróciły i lenistwo należałoby wyrzucić w kąt (co u mnie jest niemożliwe) życie w stresie powróciło, tu nie zdążę i znowu się spóźnię, tu nie pójdę do szkoły i myślę sobie, że przecież i tak wszystko jest ok i wszystko nadrobię, planuję poprawy, nadrabianie zaległości, odrabianie lekcji i ogarnianie materiału na bieżąco, co oczywiście odchodzi w niepamięć wtedy kiedy tylko ogarnę, że komputer czy pilot jest w zasięgu mojej dłoni, tu powiedzenie czegoś zupełnie bezmyślnego (niestety należę do ludzi, którzy najpierw powiedzą a potem pomyślą i nawet nie mają pojęcia jak wybrnąć z nieodpowiedniej sytuacji).
lubię, kiedy wszystko jest takie jakim być powinno - człowiek jako istota stałocieplna utrzymuje stałą temperaturę ciała, tak samo jest z moją osobą , najlepsze dla niej to brak zmian, bo każda z nich może doprowadzić do powikłania.
charakterystyka, opis sytuacji, wtorkowe przemyślenia <ok>
zdjęcie moich jeszcze "długich" włosów, tęsknię i czekam na wasz porost.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz