Czasem najnormalniej w świecie chciałabym wrócić do czasów,
w których uśmiech z twarzy nie znikał,a drobne "załamania" pojawiały się raz na ruski rok.
Chciałabym wrócić do czasów, kiedy mimo deszczów i mrozów
każdy miał dobry pomysł na spędzenie wolnego czasu.
Może tak jest zawsze, trzeba wpaść w dołek aby potem wygrzebać się z niego z podwójną siłą.
Im jestem starsza tym gorzej mi z samą sobą, bynajmniej takie odczuwam wrażenie.
Coś we mnie pęka, nie ma już tej dawnej Kamili, A SZKODA.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz