Coś mnie tknęło, żeby tu coś walnąć.
od napisania ostatniego wpisu wieeele się pozmieniało, wszystko przeleciało tak, że nawet nie zdążyłam się obejrzeć.
dzisiaj leżę padnięta na pysk i schorowana tak, że nie jestem pewna czy dożyję jutra,
powinnam przestać zachwalać swoją osobę wspaniałą odpornością, bo te czasy już raczej umarły.
rozpoczęcie ferii na duży pluuus,
poniedziałek- przezabawna sytuacja, która jednak zakończyła się inaczej niż przypuszczałam,
wtorek-dwór,
środa- simsy, seriale, simsy,
czwartek- 'krejzi Radlin',
niedziela- narty i schorowana ja.
w ciągu tych kilku miesięcy nazbierało się sporo nowych foci,
więc przez jakiś czas nie mam na co narzeka.
Listopad, part 1
fot : Klaudia S,


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz